ZZ 5. Drużyny Wrocławskiej

Dnia 12.09.14 Drużynowy wraz z zastępowymi z 5. Drużyny Wrocławskiej udali się na trzydniowy ZZ, którego celem były Góry Sowie.ZZ 5.DW
Wyjazd rozpoczął się w piątek wieczorną Mszą Świętą w kościele NMP. Wspomożycielki Wiernych na Księżu Małym. Po Mszy spożyliśmy kolację, poczym udaliśmy się na konferencję, którą poprowadził o. Wojciech Bartnicki sscc. Gdy nadeszła noc – zorganizowaliśmy adorację.
Następnego dnia, po obfitym śniadaniu spożytym na plebanii oraz kolejnej części konferencji, uczestniczyliśmy w Mszy Świętej w domu opieki społecznej. Po nabożeństwie zaśpiewaliśmy mieszkańcom ośrodka kilka harcerskich piosenek. Nie zabrakło słynnego „Explo przez Życie”, czy „Eurojamu”. Przed południem przyszedł czas na zbiórkę harcerską z chłopakami, którzy formują zastęp na Księżu Małym. Wielka gra wywarła na nich duże wrażenie. Skradaliśmy się niczym partyzanci, aby podkraść korespondencję czy rozszyfrować ukryte wiadomości. Po pełnym wrażeń popołudniu wyjechaliśmy w Góry Sowie. W sobotę wieczorem zatrzymaliśmy się u podnóża Wielkiej Sowy, aby rozbić obóz i zbudować szałas. Gdy zakończyliśmy prace związane z konstrukcją schronienia było już ciemno. Na kolację przygotowaliśmy gyros po harcersku – czyli placek z mąki i wody przekładany kurczakiem i warzywami. Noc zgotowała nam psikusa w postaci deszczu, ale nikt nie miał problemu ze snem. ZZ 5.DW_3
Trzeciego dnia rano wdrapaliśmy się na Wielką Sowę i przy wtórze harcerskich piosenek omówiliśmy drużynowe sprawy. Schodząc zjedliśmy obiad. Następnie wróciliśmy do Wrocławia i po odbytej konferencji udaliśmy się na niedzielną Mszę Świętą zwieńczającą nasz wyjazd.ZZ 5. DW_2
Można by o wiele dłużej wspominać ten wyjazd – jednak nie chcąc przedłużać podsumuję naszą wyprawę. Uważam, że każdy harcerz powinien skosztować przygody, jaką jest ZZ. Zobaczyłby wtedy, że aby coś osiągnąć nie trzeba krzyku, popędzania i kłótni. Wystarczy przyjaźń, zgranie i dobra wola.

Wojciech Nowak ćw, zastępowy zastępu Kruk

ZZ 5.DW_3

Dodaj komentarz