Zimowisko w Opactwie

11Mimo, że śniegu nie ma, a pogodę za oknem ciężko nazwać zimową, 2 Szczep Rząsiński już odbył swoje zimowisko. W tajemniczym miejscu – Średniowiecznym Opactwie Cystersów!

Dnia 27 grudnia 2 Szczep Rząsiński rozpoczął wielka zimową przygodę. Wilczki i harcerki około południa dotarły do niesamowitego miejsca, którym było Opactwo Cystersów w Henrykowie. Jest to bardzo ważne historycznie miejsce. Została spisana tam Księga Henrykowska, w której zawarte jest pierwsze zdanie w języku polskim. Fabuła zimowiska również była odpowiednio dobrana do miejsca. Fabułą 2 DRz były zakony.

Harcerki od razu po przyjeździe rozpoczęły zmagania. Jeszcze tylko szybkie rozgoszczenie się w pokojach i konkurs kulinarny czas zacząć! Gdy harcerki zmagały się z ogórkami i brzoskwiniami, wilczki postanowiły odwiedzić obecne w Opactwie zwierzątka. Trzeba przyznać, że wrażenie na wilczkach zrobiły wszystkie zwierzęta, a było ich tam wiele: dziki, daniele, konie, a nawet struś! Jednak faworytami wilczków zostały konie, z którymi wilczki z wielkim zapałem podzieliły się jabłkami. Zmachane i głodne wilczki wróciły do budynku na obiad. Gdy wilczki przygotowywały się do obiadu, u harcerek trwała prezentacja dań i strojów, które zrobiły na wszystkich wielkie wrażenie. Po konkursie kulinarnym, harcerki zabrały się do sprzątania, a wilczki po obiedzie udały się na zasłużoną sjestę.

Bardzo miłe było to, że jeden z kleryków podjął się oprowadzenia nas po Opactwie. Po zwiedzaniu dotarł do nas Ksiądz Duszpasterz i nadszedł czas na Mszę Świętą.
Drugi dzień rozpoczęłyśmy Eucharystią, na którą musiałyśmy przynieść narysowane na kartce rzeczy lub ludzi przez, których stajemy się coraz lepsze (takie atrybuty, które chciałybyśmy, żeby zostały nam dorysowane jakbyśmy zostały świętymi). Po śniadaniu wilczki rozpoczęły warsztaty plastyczne, a harcerki Olimpiadę Sportową przygotowaną przez zastęp Sikorka. Olimpiada jak zwykle pełna była niezapomnianych przygód, radości oraz odkryć nowych olimpijczyków. Wilczki przygotowywały w tym czasie Ucztę Ikkiego. układając na waflach sceny z Księgi Dżungli. Wilczki wykorzystywały do tego różne produkty. Banany w połączeniu z herbatnikami stawały się niesamowitymi palmami, żelki posłużyły za wesołe małpki, a jabłka w oka mgnieniu zamieniały się w Baloo. Na Ucztę Ikkiego przybył gość specjalny: sam Ikki!

Później nadszedł czas na teleturniej „Jaka to kolęda!”, w którym brały udział drużyny składające się z harcerek i wilczków. Drużyny przedstawiały się jako: „Pastuszkowie Bosy”, „Wesołe Nutki” oraz „Gwiazdy Betlejemskie”. Teleturniej składał się z 5 kategorii. Najlepszą drużyną okazali się „Pastuszkowie Bosy”.

O godzinie 21 wszystkie udałyśmy się do kaplicy, gdzie rozpoczęłyśmy adorację, najpierw wspólnie, później indywidualnie. Trwała ona do 1 w nocy i została zakończona przyrzeczeniem Karoliny Matyjewicz z zastępu Mewa. Po przyrzeczeniu uczestniczyłyśmy we Mszy Świętej. Po Eucharystii pożegnałyśmy się z Księdzem, który musiał już wracać do domu i z prędkością światła udałyśmy się do swoich łóżek.

Rano apel i śniadanie, wilczki zaczęły się pakować a na harcerki z 2DRz czekało jeszcze jedno, największe wyzwanie – Wielka Gra!
Wilczki po zabawach na dworze, włażeniu na drzewa, musiały pożegnać zwierzęta i zacząć pakować rzeczy do samochodu. Nadszedł czas wyjazdu z Henrykowa – co wcale nie oznacza końca przygody. Zwiedzanie Zamku w Bolkowie okazało się dla wilczków nie lada wyzwaniem. Po wdrapaniu się na najwyższą wieżę, wilczki były przeszczęśliwe. Tam też odbyły się zmagania sportowe wilczków, które przygotowały Kaa i Hathi. Po rozstrzygnięciu wyników odbył się apel końcowy, na którym Akela pogratulowała swoim wilczkom tego, że każdy okazał się w czymś najlepszy oraz ich radości i zapału do pracy.

Zuzia Szwarczyńska
Młoda przewodniczka
z Rząsińskiej Ekipy Młodych Przewodniczek

Dodaj komentarz