Wędrówka Kręgu Chrystusa Króla

Niedługo po kolejnym święcie Kręgu Chrystusa Króla odbyła się – świąteczna dla nas – wędrówka. A było co świętować: agapa, nowe twarze w naszym gronie, oraz – a może przede wszystkim – Wymarsz Wędrownika dwóch z nas.

Ale od początku…

W piątek 5 grudnia wyjechaliśmy pociągiem z Wrocławia do Trzcińska, a po dotarciu na miejsce czekała nas jeszcze nocna wędrówka do schroniska. Wieczorem podczas Mszy Świętej nasz duszpasterz ks. Kacper Radzki skierował do nas słowa związane z tematem wędrówki – mówił o misji, która jest wielka, ale również pełna trudu.

Rano na Eucharystię dojechali do nas ojcowie harcerzy, którzy zdecydowali się wspólnie z nami wędrować. Razem było nas prawie 20 osób. Tego dnia czekała nas wędrówka po pięknych, zwłaszcza jesienią, Rudawach Janowickich. W zamku Bolczów mieliśmy przerwę na Godzinę Drogi z dzieleniem. Z kolei niedaleko Stróżnicy przygotowaliśmy krótki, lecz sycący i smaczny lunch. Po kolejnych kilometrach na szlaku (i poza nim) doszliśmy do celu naszej podróży: schroniska w Bukowcu i zabraliśmy się do przygotowywania potraw na wieczorną agapę.

Każda ekipa sięgnęła szczytu swoich możliwości kulinarnych, aby przygotować godną ucztę. Na czas agapy dołączyli do nas goście zaproszeni na obrzędy Wymarszu Wędrownika (razem było nas niemal 40!), a Janek Uryga i Witek Świątkowski powiedzieli nam swoje świadectwa. Był czas na refleksję, podziękowania i radosne śpiewanie. Później odbyły się obrzędy: najpierw wymarsz Janka przy dawnej wieży widokowej, a potem Witka – przy ruinach starego opactwa. Trzeba przyznać, że wymarsze w takim gronie – w rodzinnej atmosferze, gdy wszyscy obecni się znali – miały wyjątkowy wymiar.

Po powrocie do schroniska trzeba było się wyspać, żeby w niedzielę rano, po uczestnictwie we Mszy Św. w parafii w Bukowcu, ruszyć znów do Szwajcarki. Tam miało miejsce podjęcie służby Harcerza Orlego przez Pawła Kobusińskiego, a następnie odbyła się Rada Kręgu. Zaraz potem ruszyliśmy do Trzcińska na pociąg.

Była to bardzo udana wędrówka, pełna dobrych rozmów, świadectw. Bardzo nas cieszy, że w naszym gronie jest dwóch kolejnych Harcerzy Rzeczypospolitej, a także to, że na wędrówce było aż pięciu ojców harcerzy.

Jakub Matejuk ^

IMG_4451 IMG_4452 IMG_4469 IMG_4470 IMG_4490 IMG_4501 IMG_4506 IMG_4540

Dodaj komentarz