W poszukiwaniu śniegu i naleśników..

600

Dziesiątego dnia tego roku, w piękny styczniowy wieczór, my – Młode Ognisko Hufca Gryfowskiego- zgromadziłyśmy się w pełnym składzie w harcówce w Świeradowie- Zdroju.

Na początku, jedząc kolację, dzieliłyśmy się swoimi najnowszymi przeżyciami i wrażeniami, a później  spotkanie swoją obecnością ubogacił nasz Ksiądz Duszpasterz. Wygłosił nam ciekawą i bardzo ważną konferencję na temat Sakramentu Pokuty oraz Stałego Spowiednika. Z cierpliwością wysłuchiwał wszystkich naszych pytań i udzielał wyczerpujących odpowiedzi na każde z nich. Pożegnawszy księdza położyłyśmy się spać, aby następnego dnia w pełni sił wstać skoro świt.

Rankiem, ledwie przetarłszy oczy, odśpiewałyśmy jutrznię, dziękując Bogu, że pozwolił nam obudzić się i  tego dnia. Następnie udałyśmy się na Mszę Świętą. Nakarmione Bożym Ciałem nabrałyśmy sił duchowych, a aby nabrać również przydatnych sił fizycznych zjadłyśmy śniadanie. Później spakowałyśmy plecaki i o godzinie dziewiątej wyruszyłyśmy w drogę. Naszym celem stało się górskie schronisko- Chatka Górzystów, a dokładniej podawane tam wyborne, cieszące się znakomita sławą naleśniki z jagodami. Na szlaku zgodziła się towarzyszyć nam druhna Ewelina Szandała (HR).
Dzięki wspaniałej atmosferze i naszej doskonałej kondycji udało nam się pokonać trasę w zaskakująco szybkim tempie. Około godziny jedenastej rozkoszowałyśmy się  już smakiem naleśników. Po jedzeniu druhna Ewelina mówiła nam o ważnej umiejętności dobrego planowania czasu oraz dała nam wiele mądrych, życiowych  wskazówek, które z pewnością przydadzą  się nam już niebawem. Na górze zrobiłyśmy kilka pamiątkowych zdjęć i udałyśmy się w drogę powrotną. Idąc odmówiłyśmy różaniec, a na jednym z przystanków zrobiłyśmy Godzinę Światła.

Po południu musiałyśmy się rozstać i nasze spotkanie dobiegło końca, a każda z nas wróciła do domu ubogacona doświadczeniami i pełna nowych sił potrzebnych na codzienne zmagania.

Alicja Półtorak

800

Dodaj komentarz