Służba podczas ŚDM w Madrycie

17W dniach od 16 do 21 sierpnia 55 osób ze środowiska dolnośląskiego Skautów Europy podjęło służbę podczas Światowych Dni Młodzieży w Madrycie. Czyniliśmy to razem ze swoimi braćmi i siostrami z Federacji Skautingu Europejskiego. Stworzyliśmy grupę około 2500 wolontariuszy – przewodniczek i wędrowników z całej Europy.

Krąg Chrystusa Króla był reprezentowany przez 19 osób, więc dość pokaźnie za co Bogu dziękujemy. Dla każdego z nas wcześniejsza droga Camino była przygotowanie do podjęcia służby. Teraz na przedmieściach Madrytu, w bardzo mocnym upale przygotowywaliśmy się do podjęcia jakże zaszczytnej służby wobec wszystkich młodych ludzi przybywających do Madrytu na kolejne Światowe Dni Młodzieży. Mówiąc nie byle jakiej, myślę od trzech aspektach: wezwanie Jezusa Chrystusa do służenia wszystkim potrzebującym, co jest zadaniem wszystkich chrześcijan; zaproszenie do służby podczas Światowych Dni Młodzieży wystosowane przez Ojca Świętego Benedykta XVI do Skautów Europy, które podjęło około 2500 Przewodniczek i Wędrowników oraz wybór naszej drogi, jako drogi służby przez złożenie przyrzeczenia harcerskiego. Czy brakuje jeszcze czegoś, aby z tak wielką radością podjąć tę przygodę, pokonując tysiące kilometrów, spędzając czas na słońcu, często w niewyspaniu pokonując wiele niedogodności? Cieszymy się, że tak wielu z nas podjęło służbę i wyjechało na wiele dni z Polski, szukając nie tylko przygody co możliwości do jak najlepszego służenia innym.
Byliśmy nieustannie w gotowości do służby i uważam, że też to była służba, choć wielu z nas chciało się zajmować „konkretami”, to jednak takich właśnie konkretów brakowało. Jednak pracy nie brakowało i nigdy nie brakuje dla kogoś, kto chce służyć. Podejmowaliśmy głównie prace przy pilnowaniu ulic, parkingów, przy rozdawaniu żywności – wszędzie tam, gdzie Ojciec Święty spotykał się z młodzieżą i pielgrzymami. Trzeba było wytrzymywać wiele godzin w słońcu wytrzymując wielkie upały. Przy tak wielkiej ilości wolontariuszy trzeba być zawsze w gotowości bojowej do służby. Patrząc na to co i jak się działo w tych dniach w Madrycie, wierzę, że spełniliśmy naszą misję bardzo dobrze.

Na zakończenie naszej służby, po zakończeniu Eucharystii kończącej Światowe Dni Młodzieży na lotnisku Cuatro Vientos w Madrycie, wszyscy wolontariusze udali się na indywidualne spotkanie Ojca Świętego Benedykta XVI na centrum targowe. Trzeba nam było nabrać cierpliwości, aby pokonać znaczną część miasta. Opłacało się wytrzymać zmęczenie i zaufać Bogu, że spotkamy Ojca Świętego, który po wszystkich uroczystościach chciał się spotkać z przedstawicielami wolontariuszy i osobiście im podziękować za całą służbę.

Był to piękny czas, bo dało się odczuć, że już nie ma nas 2 miliony, ale jakieś kilkanaście tysięcy. To tak, jakby dyrektor szkoły nie spotykał się z całą szkołą, tylko z jedną klasą. I choć większość z nas nie widziała na lotnisku Benedykta XVI, to na spotkaniu z wolontariuszami był na wyciągnięcie ręki. Ojciec Święty jeszcze raz bezpośrednio wszystkim podziękował za podjętą służbę i udzielił Apostolskiego Błogosławieństwa. Nie zabrakło naszych znaków FSE i były zauważalne przez nasze sztandary, mundury, śpiewy. Daliśmy, jako rodzina Skautów Europy wielkie świadectwo naszej wiary i gotowości do podejmowania służby, co jest dobrym świadectwem dla tak wielu młodych przybyłych do Madrytu.

Dziękujemy Dobremu Bogu, wszystkim nawzajem w Kręgu Chrystusa Króla, za wspólną drogę, służbę, za uczenie się od siebie, za wzajemne wsparcie słowem i czynem. Wierzymy, że ten czas będzie dla nas wszystkich jak i dla każdego z osoba czasem zasiewania i jednocześnie zbierania dobrych owoców. Tego sobie i każdemu życzę.

Brat Mirek Myszka, pallotyn

Dodaj komentarz