Rekolekcje Wielkopostne

15Cisza, refleksja, wspólnota, spotkanie, polne ścieżki i przede wszystkim Bóg – to wszystko co kojarzy się patrząc wstecz i wspominając wielkopostne rekolekcje dla przewodniczek w Jasionej.

Wspólnota
Trzy ogniska: św. Edyty Stein i św. Rity z Wrocławia oraz ognisko św. Urszuli z Jeleniej Góry oraz Ekipa Młodych Przewodniczek z Wrocławia stworzyły w dniach 9-11.03 br. jedną wspólnotę. Głównym celem tego świętego czasu była refleksja nad przeżywanym okresem Wielkiego Postu, ale była to także doskonała okazja do poznania się i zintegrowania przewodniczek bądź co bądź z dwóch hufców: wrocławskiego i gryfowskiego.

Jezus i kobiety 
Tematem nad którym koncentrowały się nasze myśli w czasie tych dni były spotkania Jezusa z kobietami. Zagadnienie bardzo ciekawe, ale i trudne postawiła przed gospodarzem domu rekolekcyjnego i naszym prowadzącym – ks. Romanem Hoszem organizatorka rekolekcji Ania Mikos HR. Sądząc po zadowoleniu i zainteresowaniu uczestniczek ks. Roman doskonale poradził sobie z tematem. Przybliżył nam w czasie swoich konferencji spotkania Jezusa z Samarytanką, z Marią Magdaleną oraz koncentrował się na przypowieść o Marii i Marcie. Rzucił na te sytuacje biblijne zupełnie nowe światło, tłumacząc rzeczy trudne w bardzo prosty sposób. Ks. Roman liczył mocno na nasze zaangażowanie, dlatego też stawiał przed nami pytania. Jednym z nich było: „Na ile potrafię wdzięczyć się Jezusowi?” Wspólnymi siłami, po dużym wysiłku intelektualnym i duchowym zdołałyśmy zbudować definicję kobiecego wdzięczenia się naszemu Panu. A na ile każda z nas to robi – to już kwestia, którą należało rozważyć w sercu.

Cisza i refleksja
Konwencją czasu rekolekcyjnego był weekend ciszy. Oznacza to, że z góry w planie przewidziany był czas silentium sacrum. Trwał on od piątkowej Adoracji Krzyża po sobotni obiad i od sobotniej komplety do niedzielnego śniadania. Dla większości z nas było to nowe
i wymagające wyzwanie, zwłaszcza kiedy niewiele jest okazji do przebywania w takim gronie. Jednak udało się dotrzymać zalecanego czasu ciszy i myślę, że było to ubogacające doświadczenie dla każdej z nas. Czas ten był do naszej dyspozycji-zatapiałyśmy się w lekturę, modlitwę, refleksję – w kaplicy, pokojach, przy kominku, na spacerach.

Polne ścieżki 
Jednym z zadanych przez ks. Romana pytań było „Na ile jesteś prawdziwa? Czy nie stanowisz wyłącznie odbicia oczekiwań innych wobec Ciebie?” Z takim tematem rozesłał nas na indywidualne spacery po okolicznych terenach. Mnie osobiście nogi poniosły polnymi ścieżkami po wsi. Nasze wędrowanie po okolicy było istotnym dla każdej przewodniczki elementem formacji: droga. Każda z nas rozeszła się w innym kierunku, każda ma inne wspomnienia z tego czasu, ale łączyło nas to co miałyśmy w sercach i umysłach.

Kolejny etap
Z pomocą Bożą chcę przygotować się do obrzędu Fiat – Zobowiązania Przewodniczki.
Zrozumiałam, że moja wiara musi zawsze prowadzić mnie głębiej w służbie Bogu i bliźnim
z radością. W mojej rodzinie, w moim środowisku, w Kościele, we wspólnocie przewodniczek będę służyć.
Słowa te zostały wypowiedziane przez Bożenę Żak oraz przeze mnie. Obrzęd samarytanki stanowił jednocześnie nasze przejście z ekipy młodych przewodniczek do ognisk. Jest to kolejny etap naszej harcerskiej drogi; jest to publicznie wypowiedziana wola podjęcia służby z Bożą pomocą. Dla Bożeny chwila ta była tym bardziej podniosła, gdyż odnowiła także swoje przyrzeczenie harcerskie. Wraz z wypowiedzeniem tych słów zadeklarowałyśmy, że chcemy dążyć do złożenia FIAT i całą sobą służyć wszędzie gdzie się znajdziemy.
W obrzędzie samarytanki akcent kładzie się na wilczęcą radość, na radość dawania siebie. Przejście do ognisk to kolejny etap pracy nad własną formacją, indywidualnie z szefową oraz w grupie – podczas wędrówek i spotkań formacyjnych. Przejście do ognisk to także czas podjęcia czynnej służby w stowarzyszeniu: formując siebie – formujemy, wychowujemy innych. Tego będę się uczyć od moich nowych towarzyszek drogi – przewodniczek z Ogniska św. Rity.

Owoce
Nie może dobre drzewo rodzić zepsutych owoców ani drzewo zagrzybione rodzić dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia. 20 Tak zatem poznacie ich po ich owocach. (Mt, 7, 18-20)
Niewątpliwie rekolekcje w Jasionej przyniosą dobre owoce i będziemy je obserwować przez długi czas. Podjęta refleksja pomoże nam lepiej przeżyć nadchodzące Święta Wielkiej Nocy. Dzielmy się owocami tych rekolekcji z innymi!

Monika Gandecka sam.

Dodaj komentarz