Obóz 5. Drużyny Wrocławskiej

Dnia 27 czerwca 2015 roku skauci z 5. Drużyny Wrocławskiej im. św. Dominika Savio rozpoczęli swój piąty w historii drużyny obóz letni. Na miejsce obozu wybrano polanę nieopodal rezerwatu przyrody „Bembeńskie”, blisko Zubrzycy Górnej.

Podróż z Wrocławia do Zubrzycy trwała kilka godzin. Po tym czasie harcerze udali się na miejsce obozu i od razu przystąpili do działania. Na pierwsze dni wyjazdu zaplanowana była pionierka – budowanie podestów i innych budowli z drewnianych żerdzi. Podesty, czyli zawieszone nad ziemią konstrukcje, to obozowe „mieszkania” zastępów. Wyplata się na nich prycze – wygodne legowiska ze sznurka. Na podeście umieszcza się również stoły – także wykonane z belek. Zazwyczaj najwyższą konstrukcją na obozie jest maszt flagowy. W tym roku również tak było – siedmiometrowy maszt górował nad obozem.

Każdego dnia odbywały się liczne gry zespołowe – było to dobre momenty, aby na chwilę odciążyć spracowany projektowaniem mózg i dać się ponieść współzawodnictwu. Jednak nie tylko gry były stałym elementem życia harcerskiego. Codzienne Msze Święte zapewniały rozwój duchowy, a wieczorne ogniska jednoczyły drużynę wspólnym śpiewem oraz śmiesznymi scenkami pełnymi wspomnień z minionych dni.

Po zakończeniu prac nad podestami i innymi konstrukcjami przyszedł czas na rozpoznanie terenu. Nad ranem cała drużyna wyruszyła na północny zachód, aby obejść obozowisko i zapoznać się z ukształtowaniem terenu i warunkami do przeprowadzenia różnorakich gier. Wędrującym przez cały czas towarzyszył piękny widok na Babią Górę.

Cały następny dzień przeznaczony został na zdobycie wspomnianego wyżej szczytu. Malowniczy szlak wiodący na Babią Górę przeprowadził nas również przez inne szczyty, takie jak Gówniak czy Kępa.

Ciekawym elementem każdego obozu są gry terenowe. Rozwijają one wiele umiejętności, które przydają się nie tylko w lesie, ale także w życiu codziennym. Na obozie „Piątej Wrocławskiej” tego typu gier nie brakowało, bo odbyły się aż cztery. Gra z szyfrów – wymagająca sprytu i logicznego myślenia, gra z pierwszej pomocy – ucząca odpowiednich zachowań i szybkiego reagowania, gra topograficzna oraz bieg na orientację – rozwijające orientację, jak również radzenie sobie w obcym terenie bez mapy.

Zwykle jednym z bardziej wyczekiwanych wydarzeń obozowych jest Explo. Jest to trzydniowa wyprawa zastępów, której celem jest eksploracja pobliskich miejscowości. Jednak Explo nie polega jedynie na zwiedzaniu. Każdy zastęp stara się znaleźć dla siebie służbę, na przykład pomoc gospodarzowi w przerzucaniu siana czy w grabieniu łąki. Wyprawa ta jest również okazją do świadczenia o tym, kim są skauci i jak wygląda ich życie.

Główny cel skautingu to wszechstronny rozwój – dlatego na obozie nie zabrakło warsztatów z różnych dziedzin. Skauci mogli skorzystać z warsztatów kulinarnych – dowiadując się, jak przygotować złożony posiłek na ogniu, liturgicznych – ucząc się poprawnego czytania oraz służby przy ołtarzu, warsztatów z pierwszej pomocy – poznając sposoby postępowania w przypadku zagrożenia życia, a także pionierskich – ćwicząc robienie dobrych węzłów i konstrukcji na kołkach.

Każdy skautowy obóz urozmaica jedno- lub kilkudniowa pielgrzymka. W tym roku harcerze pielgrzymowali do kościoła parafialnego w Podwilku. Uroczysta Msza Święta ze sztandarem ukoronowała wyjście drużyny. W drodze powrotnej odbył się apel, na którym złożone zostały przyrzeczenia harcerskie.

Wśród wielu konkurencji, które odbywają się na obozie, jedną z ważniejszych jest bieg sprawnościowy. Każdy uczestnik ma za zadanie w jak najkrótszym czasie pokonać pełen przeszkód tor. Składa się on najczęściej z równoważni, miejsca do czołgania, płotków do przeskakiwania czy tarczy do rzutów do celu. W tym wypadku sprawność fizyczna ewidentnie decyduje o zwycięstwie.

Nieodłącznym elementem każdego wyjazdu jest także konkurs kulinarny. Każdy zastęp ma za zadanie wymyślić najwyższej jakości posiłek oraz przygotować go w warunkach polowych. Oceniana jest różnorodność, estetyka, smak oraz oprawa – czyli sposób podania. Wbrew pozorom za pomocą harcerskiej finki, garnka i ogniska można stworzyć niewiarygodne zestawienia aromatów, smaków i finezyjnej estetyki.

Najważniejszą konkurencją na każdym wyjeździe skautowym jest Wielka Gra. Jest to połączenie większości wyżej wymienionych atrakcji, ubranych w ciekawy, rozbudowany scenariusz. Na tegorocznym obozie drużyna przeniosła się w czasy Księgi Wyjścia. Harcerze – Naród Wybrany – prowadzeni przez wędrownika – Mojżesza – po wykonaniu wielu zadań (nocleg w szałasie, podchodzenie egipskiej wieży strażniczej, budowa lektyk na skrzynie z dobytkiem, wyrób cegieł dla faraona) w końcu przeszli przez Morze Czerwone.

W przedostatni dzień obozu zawsze odbywa się depionierka. Polega ona (odwrotnie niż pionierka) na rozmontowywaniu podestów. Jednak pod słowem depionierka kryje się wiele innych zadań, wśród nich: dokładne sprzątanie obozowiska, zasypywanie latryn oraz doprowadzenie miejsca biwaku do stanu sprzed przyjazdu. Żerdzie nienadające się do oddania, przeznaczone są na ognisko całonocne, które odbywa się zawsze w ostatnią noc każdego obozu.

Wyjazd letni to zwieńczenie całorocznej pracy każdej drużyny, a także poszczególnych zastępów. Jest on celem harcerskiego życia, ponieważ to właśnie na obozie sprawdzane są zdobyte umiejętności i nabyte techniki. Jednak obóz to nie tylko współzawodnictwo i praca. Obóz to także przyjaźń i przygoda, modlitwa i przyroda – jak głosi zaśpiewana po raz pierwszy na tegorocznym obozie harcerska piosenka.

Wojtek Nowak, młody wędrownik, były zastępowy Kruka z 5. Drużyny Wrocławskiej

IMG_1430 IMG_1888 IMG_1836 IMG_1750 IMG_1455

Dodaj komentarz