E.V. E.V. E.V.

W pierwszy weekend ferii (11-13.02) odbyła się wędrówka kręgu św. Wojciecha. Miejscem naszej przygody były Góry Izerskie.

Czteroosobowy skład wyruszył ze Świeradowa Zdroju o godzinie 21 do Chatki Górzystów na Hali Izerskiej. Droga była stroma i oblodzona, ale dla wędrowników to żadna przeszkoda! Podróż na miejsce noclegu zajęła 3,5 h. Szybka kolacja, modlitwa wieczorna i do łóżek. Pobudka z samego rana. Śniadanie i na biegówki. Pomimo braku śniegu a nadmiaru lodu, jeździło się bardzo przyjemnie. Pogoda była cudowna, niebo bez ani jednej chmurki. Następnie udaliśmy na Stóg Izerski. Jak to harcerze maja w zwyczaju szliśmy na czuja, bo po co wyciągać mapę. No i zbłądziliśmy, kosztowało nas to godzinę podchodzenia pod stok. Po dotarciu do schroniska a było to około godziny 17, zjedliśmy obiad a następnie każdy 3 trzech wędrowników odbył rozmowę z Karolem (szefem kręgu). O godzinie 21 miał miejsce obrzęd Eligo Viam, swoją drogę wybrali Bartek, Janek i Jacek. O 7 następnego dnia już po śniadaniu i gotowi do drogi udaliśmy się w drogę powrotna do domu. Jak się okazało szlak biegł po stoku narciarskim. Zeszliśmy nim w niecała godzinę, co było naprawdę niezłym wyczynem. Szkoda, że nie było sanek albo czegoś w ten deseń, wtedy zajęłoby to 15 min. Msza święta, a potem spotkanie u przyjaznego nam księdza. Niestety miało miejsce bardzo przykre zdarzenie, spóźniliśmy się na PKS, ale z tej opresji wybawił nas tato Jacka, który mieszka w Gryfowie Śląskim i zawiózł nas do Jeleniej Góry, skąd mieliśmy szybkie połączenie powrotne do Wrocławia. Wyjazd był udany, pogoda dopisała, można było podziwiać piękno stworzenia boskiego.

Janek Gładki

Dodaj komentarz