• RSS
  • Delicious
  • Facebook
  • Twitter

Zimowisko 1. Drużyny Wrocławskiej

Autor: Jan Uryga Styczeń - 23 - 2017 0 Komentarzy

Dnia 27 grudnia o 5.30 na Dworcu Głównym we Wrocławiu spotkały się zastępy: Orzeł, Bóbr i Jastrząb, które razem z przybocznym Sebastianem wsiadły do pociągu jadącego do Różanki. Po drodze na stacji w Smardzowie wsiadł Muflon, a na stacji w Kłodzku dosiadła się Sowa. Gdy pociąg dojechał na miejsce, ruszyliśmy pieszo na plebanię, gdzie nocowaliśmy. Jednak to jeszcze nie był czas na odpoczynek – najpierw podjęliśmy małą służbę, przewożąc węgiel i drewno pod piec, a następnie wyruszyliśmy na explo. Sowa i Muflon udali się do Międzylesia, Orzeł zwiedził Solną Jamę i Zamek Szczerba, Bóbr dotarł pod czeską granicę do Lesicy, natomiast Jastrząb ruszył w kierunku Gniewoszowa. Po powrocie uczestniczyliśmy we Mszy św. w miejscowym kościele, po niej był czas na radę zastępu i kolację, po której odbyło się świeczysko.

Następnego dnia po porannym apelu miał miejsce bieg sprawnościowy, który sprawdzał: kondycję, celność, siłę, równowagę, szybkość i precyzję. Punktualnie o 12.00 odmówiliśmy Anioł Pański, a o 14.00 uczestniczyliśmy we Mszy św. odprawionej przez naszego duszpasterza, księdza Marcina. Potem rozpoczął się konkurs kulinarny. Poziom był wysoki. Zwycięski zastęp przygotował risotto z mięsem i warzywami, deser arabski oraz szejka bananowego. Po degustacji przyszedł czas na rady zastępów, apele ewangeliczne i wymyślanie scenek do tematu, którym byli piraci.

Następnego dnia po apelu porannym przyszedł czas na śniadanie, w trakcie którego rozpoczęła się Wielka Gra. Polegała na chodzeniu z mapą po punktach, znajdowaniu fragmentów planu zamku oraz rozwiązywaniu szyfrów. W trakcie gry każdy zastęp przygotował obiad na ognisku i zmontował pochodnie oraz miecze. Oczywiście nie obyło się bez wielkiego finału. Jego celem było zdobycie jak największej liczby pochodni i mieczy podczas turnieju rycerskiego. Jakby tego było mało, wszystkie zastępy pod wodzą Sebastiana udały się do Zamku Szczerba, gdzie odbyła się inscenizacja koronacji Baldwina. Po powrocie na plebanię odbyła się uczta na cześć nowego króla, połączona ze świeczyskiem.

Ostatniego dnia trzeba było po sobie posprzątać. Gdy już wszystko lśniło, odbył się apel końcowy, na którym został wyłoniony zwycięzca – zastęp Muflon. Następnie udaliśmy się na stację kolejową, skąd wróciliśmy do swoich domów.

Jakub Ner wyw., zastępowy zastępu Muflon