Wiosenna wędrówka Ogniska św. Rity – PK Doliny Bystrzycy

???????????????????????????????„Jedzie rowerek na spacerek, a na rowerku Pan Wicherek…”
Nie : Pan Wicherek – tylko harcerka!

Dlaczego wędrówka Ogniska św. Rity była rowerowa?
1. To bardzo zdrowy i ekonomiczny sposób na przemieszczanie się.
2. Tereny były idealnie dopasowane do jazdy rowerem, aż szkoda byłoby z tego nie skorzystać.
3. A może chciały zrobić rozgrzewkę przed Mistrzostwami Polski w kolarstwie ?

To było tak:
Piątek, 18 maja 2012 – 4 przewodniczki o różnej porze, w różnych miejscach, wyciągnęły zakurzone, nieużywane od zimy rowery! No i się zaczęło… Ojej, przerzutka nie działa, ach, opona przebita, ooo…, przecież mój rower został w domu… skąd go wziąć? Tego dnia swój rower wyciągnął też ksiądz, u którego miałyśmy zapewnioną bazę i też miał duży problem z kołem, które ostatecznie musiał zawieźć do naprawy, co wiązało się z tym, że nie pojedzie z nami tymi pięknymi szlakami po parku krajobrazowym.
Godz.15.46 – Dominika, Monika i Ania Św. wsiadły do pociągu, razem z rowerami i ruszyły w kierunku Kątów Wrocławskich. Gdy były na miejscu, już razem z Agą wsiadły na rowery i wędrówka rowerowa rozpoczęła się!

Trasa: Kąty Wrocławskie -> Ramułtowice .
Słońce,” Pan Wiaterek”, nierówne droga, prosta droga, za nimi ogromna Ślęża i po drodze kilka kłopotów z rowerem.
W Ramułtowicach przewodniczki uczestniczyły we Mszy Świętej, biorąc w niej czynny udział przez posługę w liturgii słowa, a po Mszy Św. była kolacja i konferencja na temat roztropności, poprowadzona przez Ks. Piotra Komandera, z którym świętowały jego rocznicę kapłaństwa (przy tej okazji zjedli pyszny deser). Ostatecznie po modlitwie, obejrzały film pt. ,,Cesky sen” – który także dotyczył roztropności , która jest potrzebna w dzisiejszym świecie, gdzie reklama i hipermarkety próbują zawładnąć naszym wolnym czasem. A z drugiej strony: jak łatwo można nabrać dzisiaj ludzi. Trzeba być bardzo roztropnym żeby się przed tym uchronić.

Sobota, 19 maja – o 8.00 w kościele Św. Anny odbyła się Msza Św. Tym razem już ,,harcerska”, ale dzień wcześniej Ksiądz na nią zaprosił parafian . Niby poranna Msza Św., na którą zwykle przychodzi mało ludzi, a była tak uroczysta. Przewodniczki prowadziły śpiewy na przemian z organistą. Ciężko to wyrazić słowami, ale naprawdę były głębokie przeżycia. Był niesamowity, podniosły klimat.
Po śniadaniu, ruszyły w drogę.

Trasa: Ramułtowice -> Bogdaszowice -> Gałów -> Samotwór -> Wrocław-Jarnołtów -> Wrocław-Ratyń -> Wrocław-Leśnica
Jechały głownie polnymi drogami, lasem, szlakami turystycznymi.
I towarzyszyło im wielkie zdziwienie, że są takie miejsca (administracyjnie już we Wrocławiu). Park Krajobrazowy Doliny Bystrzycy jest przepiękny. Zupełnie jakby się pojechało daleko od Wrocławia. Oczywiście zwiedziły tylko małą część tego parku, bo za krótki czas by zwiedzić cały. Ale miejmy nadzieję, że to nie koniec szaleństw rowerowych.
W drodze był różaniec, Godzina Światła, lody i wspólne rozmowy. Był to naprawdę piękny, słoneczny czas.

Owoce:
– wiemy już, że cnota roztropności jest bardzo ważna (na konferencji poznałyśmy konkretne przykłady z życia) i trzeba ją w sobie wypracować. Czy myślisz, że już ją masz? To nie takie proste.
– to od nas w dużej mierze zależy czy piękna będzie liturgia nawet w dzień powszedni, zawsze warto się starać i brać w niej czynny udział.
– nie wystarczy poznawać siebie nawzajem na spotkaniach ogniska i wędrówkach – jeszcze dużo o sobie nie wiemy – poznajmy się od tej niemundurowej strony
– potrzeba tak nie wiele, by nie spędzać czasu przed TV- rower to naprawdę dobry pomysł, dla każdego. ( nie musisz jeździć jak pędziwiatr)

Dziękujemy wszystkim, którzy w jakiś sposób pomogli nam by ta wędrówka była dla nas niezapomnianym czasem.

Czujemy wielki niedosyt i chyba go zaspokoimy… na wędrówce letniej, tym razem już na piechotę!

Relacja awangardowa – Agnieszka Paja sam.

Dodaj komentarz