• RSS
  • Delicious
  • Facebook
  • Twitter

To nie sen!

Autor: adamk Październik - 31 - 2014 0 Komentarzy

Chłodne, jesienne, październikowe popołudnie. 212 metrów nad ziemią. Na horyzoncie jeszcze resztki mgły, powoli ustępują przedzierającym się promieniom słońca. Na wieży cztery księżniczki, czekają na księcia z bajki…

Ale…chwila, wszystko po kolei 😉


Jak dobrze było w końcu spakować swój plecak, by po długiej przerwie wsiąść do pociągu i ruszyć przed siebie. Gdzie? Do Wrocławia! Ale czy duże miasto może dorównać leśnym lub górskim wędrówkom? Z pewnością nie, lecz to spotkanie miało swój niepowtarzalny urok.
W piątkowy wieczór wysłuchaliśmy konferencji na temat Mszy Trydenckiej – czym jest oraz jak w niej uczestniczyć. Wygłosił ją wędrownik o tajemniczym pseudonimie Sczupak Gustaw…
Sobotni ranek rozpoczęłyśmy od wstania baaaardzo wcześnie i pójścia się na Mszę św. w kościele Ojców Salezjanów. Umocnione Najświętszym Sakramentem, ruszyłyśmy w miasto, a duch służby był nam potrzebny przy obieraniu marchewy w kuchni charytatywnej. Była ona wyjątkowo brudna, jednak nie takie rzeczy widziało się na Eurojamie!
To przedpołudnie dało nam w kość! Było bardzo zimno, więc rozgrzałyśmy się ciepłą kawą i posiłkiem.
Następnie tramwajem (znowu!) pojechałyśmy w stronę Sky Tower! Nie mogłyśmy doczekać się chwili, w której w niecałą minutę znajdziemy się „w chmurach”! W tym dniu część naszego Ogniska pobiła rekord prędkości: 49 pięter w 49 sekund! Cztery księżniczki, córki Pana Boga wjechały na najwyższą wieżę w mieście, a widok Wrocławia zapierał dech w piersiach!
Cóż nam pozostało? Wrócić na dół i śladami patronki Ogniska, św. Edyty Stein, twardo stąpać po ziemi. Odwiedziny jej domu, przy ul. Nowowiejskiej 38 były kolejnym punktem dnia. Każdy może być świętym, jeśli tylko chce. Św. Teresa Benedykta od Krzyża jest przykładem tego, że dzięki ciężkiej pracy, nawróceniu i poznawaniu, można przybliżyć się do Królestwa Bożego.
Z czasem stałyśmy się głodne (nie tylko wiedzy 😉 ), więc udałyśmy się na obiadek 😉
W tym dniu sporo się także przytulałyśmy i czesałyśmy i piłyśmy dużo gorącej herbaty – jak przystało na wzorowe przewodniczki ;-). Tę wieczorną wypił z nami nasz najlepszy na świecie ksiądz duszpasterz – Jakub Sikorski. (Pomógł on nam także rozpalić w piekarniku 😉 ) tu wracamy do początku historii. Najpierw musiałyśmy spojrzeć w lusterko i ujrzeć swoją twarz. Jak wielki uśmiech pojawił się na niej, gdy ksiądz powiedział nam, jak piękne jesteśmy w oczach Boga, nazwał nas właśnie księżniczkami i nakazał czekać w wieży na księcia z bajki! Konferencja była o tym, że czekając mamy pielęgnować nie tylko wygląd zewnętrzny, ale i duszę, by była ona najpiękniejsza. A gdy w duszy zaczyna się robić bałagan…musimy jak najszybciej wyrzucać śmieci!
Omówiliśmy tez wagę medytacji Pisma Świętego w życiu każdej przewodniczki. Sens tych słów wybrzmiał podczas Godziny Światła, która odbyła się na Wyspie Piasek po zmroku. Mróz szczypał mocno w nosy, lecz pozwolił on tylko mocniej cieszyć się z piękna otaczającego nas świata!
Po powrocie myślałyśmy już głównie o dodatkowej godzinie snu (zmiana czasu była naszym wielkim przyjacielem 😉 ) jednak przed snem rozbawiły nas odcinki „Bez Imprimatur”. Już wiemy, że najlepszy podryw, to katolicki podryw! Sens słów „Jesteś piękna, jak Msza Trydencka” w pełni dotarł do nas podczas niedzielnego uczestnictwa w niej.
Po porannej Mszy czas naszego spotkania kończył się… Udałyśmy się na dworzec główny PKP, gdzie przed udaniem się w drogę powrotną wybrałyśmy sobie nowe imiona, czyli byłyśmy na kawie w Starbucksie 😉
Tym miłym akcentem zakończyło się nasze spotkanie. Już wkrótce wyruszamy w góry, oby w pełnym składzie!

 

„Wędrujemy, zdobywamy szczyty świata, lecz cel mamy jeden – w Bogu trwać!”

Katarzyna Kaczmar i Klaudia Kumosz