• RSS
  • Delicious
  • Facebook
  • Twitter

 

W dniach 10–12 marca 2017 r. Wędrownicy wraz z ojcami harcerzy i przyjaciółmi uczestniczyli w corocznych rekolekcjach Skautów Europy.

W tym roku rekolekcje odbyły się w malowniczo położonym Bardzie Śląskim, gdzie gościły nas siostry Urszulanki. Nasz wspólny czas rozpoczęliśmy w piątkowy wieczór pyszną kolacją przygotowaną przez siostry. Po posiłku odbyła się pierwsza konferencja, podczas której nasz rekolekcjonista, o. Wojtek Bartnicki sscc, wprowadził nas pokrótce w temat rekolekcji „Światło w ciemności – czyli o lęku i nadziei”. Następnie udaliśmy się na całonocną adorację.

Sobotni poranek rozpoczął się tradycyjnie jutrznią, a po niej nasz rekolekcjonista mówił o tym, czym jest lęk i jak bardzo różni się on od strachu, z którym często jest utożsamiany. Ojciec Wojtek wyjaśnił nam, że strach jest czymś naturalnym, danym przez Boga i bardzo potrzebnym, abyśmy mogli odpowiednio zareagować w niebezpieczeństwie. Jest odpowiedzią na konkretne zaistniałe zdarzenia. Lęk natomiast jest powodowany naszym wyobrażeniem sytuacji przyszłej, która jeszcze nie miała miejsca.

Podczas kazania i dalszych konferencji rekolekcjonista zgłębiał temat, tłumacząc m.in., jak rozpoznawać lęk i do czego może on nas doprowadzić. Pokazał nam, jak Jezus radził sobie z lękiem podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym. Uświadomił nam, że jedynym sposobem na lęk jest pełna zawierzenia modlitwa, że należy rozmawiać z Bogiem o naszych obawach. Najważniejsze jest jednak to, aby zgodnie ze słowami Jezusa: „nie moja, lecz Twoja wola niech się spełni”, zaufać Naszemu Panu.

Ojciec ukazywał nam problem lęku na przykładzie postaci biblijnych, w tym króla Heroda i Piłata. Wszyscy dobrze wiemy, dokąd zaprowadził ich lęk. Podczas sobotniej całonocnej adoracji mieliśmy czas, aby przemodlić wszystko, co zostało nam dane za sprawą Ducha Świętego przez o. Wojtka.

Konferencje prowadzone w niedzielę dotyczyły nadziei. Ojciec rekolekcjonista, posługując się obrazem grzechu Pierwszych Rodziców i tym, co nastąpiło po nim, uświadomił nam, że nie mamy się czego lękać, gdyż Bóg już w wtedy, w Raju, wszystko rozwiązał. W słowach „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15) Bóg zapowiedział przyjście Zbawiciela i okazał swoje ogromne Miłosierdzie, które powinno być naszą największą nadzieją – nadzieją, która przepędzi każdy lęk.

Przed wyjazdem odbyła się Rada Kręgu, podczas której każdy z uczestników rekolekcji mógł podzielić się z innymi swoimi przeżyciami. „Na rekolekcje Kręgu Chrystusa Króla pojechałem bez żadnego wcześniejszego przygotowania, nastawienia ani oczekiwań. W zabieganiu dnia codziennego wręcz nie miałem czasu o nich myśleć, a nawet nie do końca byłem świadomy ich tematu. Jednak po raz kolejny Pan Bóg mnie zaskoczył. Był to czas «zaciągnięcia hamulca ręcznego», dający możliwość przypatrzenia się swoim lękom – czyli tematowi, którego wielu facetów omija. Dla mnie osobiście najważniejszym punktem rekolekcji była spowiedź i odkrycie po raz kolejny, że Bóg ma sposób na moje lęki i słabości. Ponadto był to czas odpoczynku, a gościnność Sióstr Urszulanek będziemy jeszcze długo wspominać. To odcięcie od codziennych spraw na dwa i pół dnia było mi bardzo potrzebne” – tak rekolekcje podsumował Piotr Małolepszy HO, pełniący funkcję asystenta hufcowego.

Rekolekcje były dla nas wszystkich chwilą oddechu, zatrzymania się oraz czasem spędzonym w gronie przyjaciół. Każdy z uczestników przeżył te dni inaczej, do każdego Bóg dotarł w inny sposób, jednak każdy z nas na pewno lęka się chociaż trochę mniej niż przed rekolekcjami. Jestem o tym przekonany.

 

Michał Tekliński

 

Fot. Maciej Zapiór HR

Jedna odpowiedź ...póki co ;)

  1. Krzysztof Wowk napisał(a):

    Zdjecia z wyjazdu: https://goo.gl/photos/Trn9v3WG9KhLBMir8